piątek, 16 sierpnia 2013


                                             Z grzybami w roli głównej :-)

Jakiś czas temu dostałam od taty wypalarkę do drzewa. Wie że kocham takie robótki ręczne, jednak do tej pory nie miałam bardzo czasu aby ją wypróbować. Dziś wieczorkiem postanowiłam  usiąść na chwilkę i zobaczyć jak to działa.  Kiedyś, dość dawno temu, (może ze 2 lata) podczas spaceru po lesie, znalazłam taki niekształtny kawałek drzewa, pozostawiony po wycince drzew. Od razu wpadł mi w oko i pomyślałam, że na pewno się przyda. Wiedziałam, że chcę aby nawiązywał do lasu i tak przyszły mi na myśl właśnie grzybki i paprocie. Oto efekt mojej zabawy...












czwartek, 15 sierpnia 2013


                                                         wiosenne naleśniki na zielono :-)

Wczoraj wieczorkiem zrobiłam zielone - wiosenne naleśniki.Bardzo mi smakowały i pomyślałam, że podzielę się tym z Wami. Może ktoś tak jak ja polubi szpinak.




   Tym razem naleśniki zrobiłam odrobinę inaczej. Rozrobiłam normalnie, jak zawsze ciasto naleśnikowe(około 0,5kg mąki, 0,5l mleka, trochę oleju,2 jajka, szczypta soli) tylko że pod koniec dodałam paczkę mrożonego szpinaku(rozmrożonego na tyle aby dało się mikserem połączyć razem z ciastem).Usmażyłam. Farsz bardzo prosty. Wystarczy kostkę białego sera lekko posolić i dodać 3 ząbki czosnku drobniutko pokrojone(lub jak kto woli przeciśnięte przez praskę). Podawać polane sosem grzybowym. Naprawdę smaczne i mają fajny smaczek czosnkowo-grzybowy. Miłego dnia

poniedziałek, 12 sierpnia 2013

Witajcie kochani, dawno mnie nie było, co nie znaczy że przez ten czas nic nie powstało :-)
Tym razem trochę szyłam. Początkowo wiele rzeczy szyłam w ręku z prostego powodu iż nie miałam maszyny do szycia. Niedawno jednak ku mojemu zdziwieniu dostałam ją w prezencie od mamy na imieninki. Postanowiłam jednak najpierw podzielić się z Wami tym co uszyłam bez używania maszyny.

Oto sukieneczka jaką uszyłam dla mojej kochanej córeczki. Ponieważ się uczę więc nie kupowałam materiału lecz wykorzystałam starą niepotrzebną już poszewkę od poduszki.








najdłużej zeszło mi się z obszywaniem dekoltu i rękawków(nitka bliziutko obok siebie żeby nie robić brzydkich przerw) Gdy już skończyłam i założyłam Martuni, uwierzcie że cieszyłam się jak dziecko :-)

sobota, 29 czerwca 2013


Witajcie kochani. Dziękuję każdemu kto tu do mnie zagląda i poświęca chwilkę swojego czasu. Chciałabym się z Wami podzielić kolejną propozycją dekoracji do salonu i nie tylko. Ten stroik wykonałam na kawałku drzewa kominkowego umieszczając na nim niewiele elementów aby nie sprawiał wrażenia "ciężkiego". Ponieważ kocham las, przyrodę, lilie światło i ciepło oraz nastrój jaki dają świeczki, dlatego też stoik powstał z połączenia właśnie takich elementów. Pozdrawiam i życzę miłego weekendu :-)










wtorek, 25 czerwca 2013





Oto kolejny mały stroik. Ostatnio znalazłam te kilka fotek. Zrobiłam go dawno temu i już ma swojego właściciela ale martwiłam się że nie mam zdjęcia  tej niewielkiej dekoracji, a tu proszę :-)Świeczka w kształcie różyczki otulona płatkami róży zamknięta w klatce na kształt kwiatka. Zrobiłam też drugą wersję, jednak bardziej podobała mi się ta pełniejsza. pozdrawiam Was kochani cieplutko i miłego popołudnia.

środa, 22 maja 2013

O rany miesiąc czasu jak mnie tu nie było. Za to sporo się działo przez ten czas. Warzywniaczek oczywiście powstał w pierwszych dniach maja. Chwilowo nie mam jeszcze jego zdjęć ale obiecuję że zrobię i dorzucę. Poza tym po 3 latach bycia z dzieciątkami wróciłam do pracy, tak z dnia na dzień. Sama nawet nie wiem jak to się stało. Wieczorkiem usiadłam, przeczytałam ogłoszenie, zadzwoniłam, pojechałam i zostałam. Po prostu cud. Dlatego też moja działalność rękodzielnicza nieco zwolniła tępa, bo czasu chwilami mi brakuje, co nie znaczy że się poddałam i zrezygnowałam z pasji. Pozdrawiam Was kochani a w szczególności pracujące, blogujące mamy.