Na koniec roku dla pani nauczycielki chcieliśmy z dziećmi zrobić coś na pamiątkę, tylko zastanawiałam się co. Ponieważ lubię rzeźbić a pierwszy wierszyk jakiego dzieci się nauczyły z panią był o jeżyku, tak powstała ta praktyczna pamiątka na długopisy :-)
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą wypalane w drzewie. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą wypalane w drzewie. Pokaż wszystkie posty
niedziela, 25 września 2016
wtorek, 28 czerwca 2016
sobota, 19 kwietnia 2014
czwartek, 10 kwietnia 2014
Matka Boża Różańcowa
Witajcie kochani.
Dawno mnie nie było ponieważ ostatnio moje dzieciątka bardzo dużo chorują. Poszli do przedszkola i zamiast być w przedszkolu z dziećmi, to non stop coś łapią i siedzą w domu. Szok. zwyczajnie już mi ręce opadają. Ponieważ jestem teraz więcej w domu mogę też w międzyczasie usiąść trochę do tego mojego rzeźbienia. Kilka dni temu zostałam poproszona o zrobienie obrazka Matki Bożej Różańcowej.Nie chciałam aby była taka szablonowa i tradycyjna. Chciałam przedstawić kobietę otoczoną różańcem i kwiatami róży. Nie wiem jak Wam się spodoba, ja jestem zadowolona z efektu końcowego. Pozdrawiam serdecznie. Dziękuję że zaglądacie tu do mnie :-)
Witajcie kochani.
Dawno mnie nie było ponieważ ostatnio moje dzieciątka bardzo dużo chorują. Poszli do przedszkola i zamiast być w przedszkolu z dziećmi, to non stop coś łapią i siedzą w domu. Szok. zwyczajnie już mi ręce opadają. Ponieważ jestem teraz więcej w domu mogę też w międzyczasie usiąść trochę do tego mojego rzeźbienia. Kilka dni temu zostałam poproszona o zrobienie obrazka Matki Bożej Różańcowej.Nie chciałam aby była taka szablonowa i tradycyjna. Chciałam przedstawić kobietę otoczoną różańcem i kwiatami róży. Nie wiem jak Wam się spodoba, ja jestem zadowolona z efektu końcowego. Pozdrawiam serdecznie. Dziękuję że zaglądacie tu do mnie :-)
czwartek, 13 marca 2014
wtorek, 14 stycznia 2014
kartka imieninowa wypalana w drewnie
Witajcie kochani,
chciałabym się z Wami podzielić kolejnym drobiazgiem. Jakiś czas temu zrobiłam na imieniny Barbary taką niewielką kartkę imieninową, jednak nie wykonałam jej z papieru ale wypaliłam w drewnie. ciekawa jestem jak Wam się spodoba taka wersja. Pozdrawiam serdecznie i dziękuję, że jesteście, że znajdujecie chwilkę by tu do mnie zajrzeć :-) buziaczki
chciałabym się z Wami podzielić kolejnym drobiazgiem. Jakiś czas temu zrobiłam na imieniny Barbary taką niewielką kartkę imieninową, jednak nie wykonałam jej z papieru ale wypaliłam w drewnie. ciekawa jestem jak Wam się spodoba taka wersja. Pozdrawiam serdecznie i dziękuję, że jesteście, że znajdujecie chwilkę by tu do mnie zajrzeć :-) buziaczki
środa, 8 stycznia 2014
Witajcie kochani w Nowym Roku.
Ufam, że ten rok będzie pełen niespodzianek, radości, wielu pogodnych dni oraz będziemy mogli naocznie doświadczać spełniających się marzeń. Życzę zarówno Wam jak i sobie abyśmy doświadczali każdego dnia prawdziwej miłości i zdrowia na każdy dzień dla nas samych i naszych najbliższych.
Skoro mowa o zdrowiu, jedno z moich ostatnich dzieł powstało z wdzięczności dla Pani doktor która operowała mojego synka. W ubiegłym roku, szczególnie ostatnie miesiące spędziliśmy w szpitalu. Podobno to nie koniec i czeka nas jeszcze jedna operacja, to i tak już jest dużo lepiej jak było. Chcieliśmy z mężem dać coś od nas, coś zrobionego właśnie z myślą o Pani doktor, tak jak ona będąc na bloku operacyjnym robiła coś z myślą o moim dziecku, aby pomóc mu najlepiej jak potrafi. Początkowo nie wiedziałam co zrobić. Wiedziałam że ma to być w drewnie z brzozy. Zaczęłam oglądać różne obrazki i w reszcie w połączeniu kilku powstał ten jeden. Chciałam zawrzeć w nim motyw kwiatu, kobiety, miłości i przede wszystkim dziecka.
Ufam, że ten rok będzie pełen niespodzianek, radości, wielu pogodnych dni oraz będziemy mogli naocznie doświadczać spełniających się marzeń. Życzę zarówno Wam jak i sobie abyśmy doświadczali każdego dnia prawdziwej miłości i zdrowia na każdy dzień dla nas samych i naszych najbliższych.
Skoro mowa o zdrowiu, jedno z moich ostatnich dzieł powstało z wdzięczności dla Pani doktor która operowała mojego synka. W ubiegłym roku, szczególnie ostatnie miesiące spędziliśmy w szpitalu. Podobno to nie koniec i czeka nas jeszcze jedna operacja, to i tak już jest dużo lepiej jak było. Chcieliśmy z mężem dać coś od nas, coś zrobionego właśnie z myślą o Pani doktor, tak jak ona będąc na bloku operacyjnym robiła coś z myślą o moim dziecku, aby pomóc mu najlepiej jak potrafi. Początkowo nie wiedziałam co zrobić. Wiedziałam że ma to być w drewnie z brzozy. Zaczęłam oglądać różne obrazki i w reszcie w połączeniu kilku powstał ten jeden. Chciałam zawrzeć w nim motyw kwiatu, kobiety, miłości i przede wszystkim dziecka.
dla bardziej zainteresowanych krótka historia powstawania płaskorzeźby
na początku oczywiście był pomysł i chęci
później wertowanie setek różnych obrazków i zdjęć
wreszcie wybór kilku z których miał powstać jeden, ten o który mi chodziło
teraz bierzemy ołówek do ręki i do dzieła
następnie część rzeźbienia i grawerowania
a teraz wypalanie
środa, 20 listopada 2013
Chrystus Frasobliwy - płaskorzeźba
Ostatnie moje dzieło jest dla mnie wyjątkowe ponieważ powstało dla Muzeum na podkarpaciu. Ostatni miesiąc był dla mnie trudnym czasem. Byliśmy z synkiem w szpitalu, miał operację. Nie miałam czasu nawet usiąść i sprawdzić poczty. Gdy wreszcie znalazłam moment dla siebie i zajżałam, byłam bardzo zdziwiona i miło zaskoczona. Dostałam maila od kustosza Muzeum - Zbiornicy Figur Chrystusa Frasobliwego w Jeżowem z zapytaniem czy zechciałabym zrobić coś dla muzeum. Czytałam troche z niedowierzaniem. Pomyślałam że czemu nie, bardzo chętnie coś wyrzeźbię. Tak oto powstała płaskorzeźba Jezusa Dumającego którą dziś wysłałam do Muzeum. Napewno kiedyś wybierzemy się z dzieciaczkami na wakacje i odwiedzimy to muzeum. Bardzo chciałabym zobaczyć swoją pracę i muc powiedzieć moim aniołkom, że to ich mama jest tworcą. Oto pare zdjęć które zrobiłam jeszcze w domu. Kiedyś kto wie, może dorzucę zdjęcia zrobione w muzeum :-)
środa, 6 listopada 2013
niedziela, 22 września 2013
drewniane puzzle
Witajcie kochani. Niedawno mój synek poprosił aby zrobić mu klocki ze statkiem.Przyszedł mi do głowy pomysł aby przy okazji zabawy mógł się trochę pouczyć, więc postanowiłam zrobić puzzle o tematyce morza. Użyłam do tego oczywiście kilku drewnianych klocuszków i wypalarki. Jeszcze więcej zabawy i frajdy z układania mieli goście, zdecydowanie starsi od moich dzieciątek :-)Chęć odkrycia czegoś nowego. Osobiście sama bardzo lubię układać puzzle, uczą cierpliwości.
Subskrybuj:
Komentarze (Atom)

