Witam Was kochani w niedzielne przed południe.
Dzisiejszy post będzie zupełnie inny od wszystkich. Pomyślałam że warto spróbować. Wraz z mężem i naszymi dwoma dzieciątkami poszukujemy czegoś do wynajęcia. Oczywiście w woj.mazowieckim. Myśleliśmy o jakimś domku ewentualnie mieszkanku w granicach do 800zł. Najchętniej nie umeblowanego ponieważ posiadamy własne meble do pokoju oraz do kuchni łącznie z kuchenką i lodówką. Zależy nam również na tym aby było w miarę dobre połączenie(chętnie niedaleko pkp). Gdyby ktoś z Was wiedział o czymś takim gorąco proszę o kontakt. Naprawdę nam bardzo zależy. Jesteśmy spokojną rodzinką, bez nałogów. mój adres mailowy m.blazkiewicz@gmail.com lub tel. 602295643
pozdrawiam cieplutko i miłej niedzieli.
niedziela, 23 marca 2014
czwartek, 13 marca 2014
sobota, 22 lutego 2014
piątek, 14 lutego 2014
Witajcie kochani. Ostatnio całkiem przypadkowo powstał stojak na noże. Wykorzystałam do jego zrobienia 2 butelki po spricie i trochę szklanych kuleczek które gdzieś się przewracały czekając na swoją kolej. Puste butelki zamiast wyrzucić rozcięłam zwykłym lekarskim skalpelem. Następnie malutką buteleczkę wstawiłam w drugą dużą a powierzchnię pomiędzy nimi wypełniłam szklanymi kuleczkami, dzięki czemu stojak stał się stabilny a i efekt dekoracyjny również mi się spodobał. Teraz tylko wystarczyło wstawić noże :-) Oto efekt końcowy:
a na koniec słoiczek po grzybkach wykorzystałam jako pojemniczek na wykałaczki :-)
pozdrawiam serdecznie
wtorek, 14 stycznia 2014
kartka imieninowa wypalana w drewnie
Witajcie kochani,
chciałabym się z Wami podzielić kolejnym drobiazgiem. Jakiś czas temu zrobiłam na imieniny Barbary taką niewielką kartkę imieninową, jednak nie wykonałam jej z papieru ale wypaliłam w drewnie. ciekawa jestem jak Wam się spodoba taka wersja. Pozdrawiam serdecznie i dziękuję, że jesteście, że znajdujecie chwilkę by tu do mnie zajrzeć :-) buziaczki
chciałabym się z Wami podzielić kolejnym drobiazgiem. Jakiś czas temu zrobiłam na imieniny Barbary taką niewielką kartkę imieninową, jednak nie wykonałam jej z papieru ale wypaliłam w drewnie. ciekawa jestem jak Wam się spodoba taka wersja. Pozdrawiam serdecznie i dziękuję, że jesteście, że znajdujecie chwilkę by tu do mnie zajrzeć :-) buziaczki
piątek, 10 stycznia 2014
osiemnastkowy koń na szkle
witajcie kochani. Ostatnio robiłam konika grawerowanego na szkle dla mojej kochanej siostrzyczki na 18-nastkę. Jak ten czas szybko płynie. Pamiętam jak dopiero co nosiłam ją na rękach, jak uczyła się chodzić a tu już 18-nastka. Dobrze że mam malutkie aniołki w domu to nie mam czasu na myślenie że i ja jestem coraz to starsza i piękniejsza :-) nie obejrzę się jak te moje aniołeczki zaraz powiedzą że już też są dorosłe. Muszę cieszyć się nimi póki pozwalają się kochać i nie wstydzą się przybiec do mamy, przytulić i powiedzieć kocham cię mamo, czasem co kilka minut :-)
wracając jednak do konika oto parę jego fotek:
witajcie kochani. Ostatnio robiłam konika grawerowanego na szkle dla mojej kochanej siostrzyczki na 18-nastkę. Jak ten czas szybko płynie. Pamiętam jak dopiero co nosiłam ją na rękach, jak uczyła się chodzić a tu już 18-nastka. Dobrze że mam malutkie aniołki w domu to nie mam czasu na myślenie że i ja jestem coraz to starsza i piękniejsza :-) nie obejrzę się jak te moje aniołeczki zaraz powiedzą że już też są dorosłe. Muszę cieszyć się nimi póki pozwalają się kochać i nie wstydzą się przybiec do mamy, przytulić i powiedzieć kocham cię mamo, czasem co kilka minut :-)
wracając jednak do konika oto parę jego fotek:
środa, 8 stycznia 2014
Witajcie kochani w Nowym Roku.
Ufam, że ten rok będzie pełen niespodzianek, radości, wielu pogodnych dni oraz będziemy mogli naocznie doświadczać spełniających się marzeń. Życzę zarówno Wam jak i sobie abyśmy doświadczali każdego dnia prawdziwej miłości i zdrowia na każdy dzień dla nas samych i naszych najbliższych.
Skoro mowa o zdrowiu, jedno z moich ostatnich dzieł powstało z wdzięczności dla Pani doktor która operowała mojego synka. W ubiegłym roku, szczególnie ostatnie miesiące spędziliśmy w szpitalu. Podobno to nie koniec i czeka nas jeszcze jedna operacja, to i tak już jest dużo lepiej jak było. Chcieliśmy z mężem dać coś od nas, coś zrobionego właśnie z myślą o Pani doktor, tak jak ona będąc na bloku operacyjnym robiła coś z myślą o moim dziecku, aby pomóc mu najlepiej jak potrafi. Początkowo nie wiedziałam co zrobić. Wiedziałam że ma to być w drewnie z brzozy. Zaczęłam oglądać różne obrazki i w reszcie w połączeniu kilku powstał ten jeden. Chciałam zawrzeć w nim motyw kwiatu, kobiety, miłości i przede wszystkim dziecka.
Ufam, że ten rok będzie pełen niespodzianek, radości, wielu pogodnych dni oraz będziemy mogli naocznie doświadczać spełniających się marzeń. Życzę zarówno Wam jak i sobie abyśmy doświadczali każdego dnia prawdziwej miłości i zdrowia na każdy dzień dla nas samych i naszych najbliższych.
Skoro mowa o zdrowiu, jedno z moich ostatnich dzieł powstało z wdzięczności dla Pani doktor która operowała mojego synka. W ubiegłym roku, szczególnie ostatnie miesiące spędziliśmy w szpitalu. Podobno to nie koniec i czeka nas jeszcze jedna operacja, to i tak już jest dużo lepiej jak było. Chcieliśmy z mężem dać coś od nas, coś zrobionego właśnie z myślą o Pani doktor, tak jak ona będąc na bloku operacyjnym robiła coś z myślą o moim dziecku, aby pomóc mu najlepiej jak potrafi. Początkowo nie wiedziałam co zrobić. Wiedziałam że ma to być w drewnie z brzozy. Zaczęłam oglądać różne obrazki i w reszcie w połączeniu kilku powstał ten jeden. Chciałam zawrzeć w nim motyw kwiatu, kobiety, miłości i przede wszystkim dziecka.
dla bardziej zainteresowanych krótka historia powstawania płaskorzeźby
na początku oczywiście był pomysł i chęci
później wertowanie setek różnych obrazków i zdjęć
wreszcie wybór kilku z których miał powstać jeden, ten o który mi chodziło
teraz bierzemy ołówek do ręki i do dzieła
następnie część rzeźbienia i grawerowania
a teraz wypalanie
Subskrybuj:
Komentarze (Atom)