papa i miłego niedzielnego wieczorku :-)
niedziela, 9 listopada 2014
koń - płaskorzeźba
Witajcie kochani. Właśnie skończyłam imieninową płaskorzeźbę z koniem w roli głównej. Siedząc z dzieciaczkami na podwórku na huśtawkach naszkicowałam i wyrzeźbiłam obrazek a dziś dokończyłam pracę przez wypalanie. Imiennik dla którego powstała ta płaskorzeźba widział ją w trakcie pracy, ciekawe jak będzie się podobał efekt końcowy. oto kilka fotek
poniedziałek, 3 listopada 2014
zegar dla dzieci
Ostatnio postanowiłam że zrobimy z dzieciaczkami zegar do nauki i zabawy. Pozbieraliśmy potrzebne materiały. Tarczę z obrazkiem myszki miki wycięliśmy z papierowej torby, cyferki wycięte z papieru samoprzylepnego, do tego 2 patyczki do lodów jako wskazówki, nitka, guzik, klej i tekturka. Wycięty obrazek na tarczę przykleiliśmy do tekturki, następnie wycięłam i przykleiliśmy cyferki. Tatuś też nam pomógł i w patyczkach nawiercił maleńkie otworki przez które mogliśmy przewlec nitkę.Guziczek trzyma na wierzchu ponieważ aby patyczki mogły się swobodnie obracać musiał być tylko jeden otwór, tak więc nitkę przeprowadziliśmy przez patyczki a następnie przez guzik gdzie zawróciliśmy i znowu przez patyczki. Tym sposobem wskazówki swobodnie obracają się dookoła. Miłej zabawy. (pomysł z guzikiem zaczerpnęłam z tej stronki http://www.qlturka.pl/poradnik,sztuki_plastyczne,w_pomyskowie__domowy_zegar,7207.html)
niedziela, 21 września 2014
Witajcie kochani.
Nie było mnie dłuższy czas, blog jakby na chwilkę przysnął. Chciałam Wam jednak pokazać mój maleńki ogródeczek który przez te kilka miesięcy rozkwitał.
Gdy się przeprowadziliśmy w miejscu w którym teraz rosną kwiaty było gruzowisko. Gospodarze wywalali tam cały gruz z podwórka. Pełno cegieł i wiele różnych innych śmieci. Przeszkadzało mi to tym bardziej że dzieciaczki zaczęły traktować to jak piaskownicę i coraz częściej zbierały do wiaderka różne śmieci. Poprosiłam więc czy można by gdzieś to przenieść i jeszcze tego samego dnia był pusty kawałeczek podwórka z który trzeba było coś zrobić.Ponieważ nie było tam trawy tylko goły piach z ziemią pomyślałam o kwiatkach. Zawsze marzyłam o swoim ogródeczku więc na co czekać, skoro mam taką możliwość.Kiedyś kupiłam ziarnka słonecznika, jednak wtedy nie miałam gdzie ich posiać, pomyślałam więc, że doczekały się i pora je puścić w ruch. W między czasie dostałam od koleżanki z pracy kilka kwiatków, mama również przywiozła mi trochę fajnych owoców( a to miętę, truskawki, nasiona szczypiorku itd.). Posiałam i patrzyłam jak rośnie. Właścicielka dziwiła się mówiąc że to wprost niemożliwe aby w takim piachu coś urosło, jednak się udało. Bardzo się cieszę i lubię patrzeć jak to wszystko rozkwita i daje radość nie tylko mi. Dzieciątka wołały mnie i mówiły mama choć zobacz pokazał się kwiatek. Razem podlewaliśmy, dbaliśmy i razem cieszymy się tym maleńkim kawałeczkiem. Razem też jedliśmy truskaweczki i malinki :-)
Dobrze ale teraz może pare fotek bo strasznie się rozpisałam.
Nie było mnie dłuższy czas, blog jakby na chwilkę przysnął. Chciałam Wam jednak pokazać mój maleńki ogródeczek który przez te kilka miesięcy rozkwitał.
Gdy się przeprowadziliśmy w miejscu w którym teraz rosną kwiaty było gruzowisko. Gospodarze wywalali tam cały gruz z podwórka. Pełno cegieł i wiele różnych innych śmieci. Przeszkadzało mi to tym bardziej że dzieciaczki zaczęły traktować to jak piaskownicę i coraz częściej zbierały do wiaderka różne śmieci. Poprosiłam więc czy można by gdzieś to przenieść i jeszcze tego samego dnia był pusty kawałeczek podwórka z który trzeba było coś zrobić.Ponieważ nie było tam trawy tylko goły piach z ziemią pomyślałam o kwiatkach. Zawsze marzyłam o swoim ogródeczku więc na co czekać, skoro mam taką możliwość.Kiedyś kupiłam ziarnka słonecznika, jednak wtedy nie miałam gdzie ich posiać, pomyślałam więc, że doczekały się i pora je puścić w ruch. W między czasie dostałam od koleżanki z pracy kilka kwiatków, mama również przywiozła mi trochę fajnych owoców( a to miętę, truskawki, nasiona szczypiorku itd.). Posiałam i patrzyłam jak rośnie. Właścicielka dziwiła się mówiąc że to wprost niemożliwe aby w takim piachu coś urosło, jednak się udało. Bardzo się cieszę i lubię patrzeć jak to wszystko rozkwita i daje radość nie tylko mi. Dzieciątka wołały mnie i mówiły mama choć zobacz pokazał się kwiatek. Razem podlewaliśmy, dbaliśmy i razem cieszymy się tym maleńkim kawałeczkiem. Razem też jedliśmy truskaweczki i malinki :-)
Dobrze ale teraz może pare fotek bo strasznie się rozpisałam.
dla mnie są po prostu piękne
Patrzyłam każdego dnia, jak pięły się do góry, jak walczyły, jak bardzo chciały żyć, jak wypuszczały pierwsze listki i kwiatki, jak rozkwitały, jak pszczoły siadały na nich i jak zawiązywały się ziarenka. Kilka dni temu usiadłam z dzieciątkami na trawie i pokazałam jak jeść słonecznika, jak otwierać ziarenka, co można jeść a co wyrzucić. Widziałam tyle radości w ich oczkach i usłyszałam "mamo lubimy tak z tobą sobie posiedzieć" aż łezka się w oku zakręciła od tak zwykłego jedzenia słonecznika :-)
Malutka tak się w to wciągnęła że nie było jej przez pare godzin.
poniedziałek, 2 czerwca 2014
Dawno mnie nie było, a to wszystko wynika z tego że przeprowadzka pochłonęła sporo mojego czasu. Pakowanie wszystkiego, kurs za kursem i rozpakowywanie. Mieszkamy tu już pewnie ze trzy tygodnie a jeszcze niektóre rzeczy nie są do końca tak jak bym chciała. Jednak cieszę się z podwóreczka, dzieciaczki mają huśtaweczkę, mają gdzie pojeździć na hulajnodze:-) Tylko pogoda w kratkę, tydzień słoneczny, tydzień deszczowy :-)
sobota, 19 kwietnia 2014
czwartek, 10 kwietnia 2014
Matka Boża Różańcowa
Witajcie kochani.
Dawno mnie nie było ponieważ ostatnio moje dzieciątka bardzo dużo chorują. Poszli do przedszkola i zamiast być w przedszkolu z dziećmi, to non stop coś łapią i siedzą w domu. Szok. zwyczajnie już mi ręce opadają. Ponieważ jestem teraz więcej w domu mogę też w międzyczasie usiąść trochę do tego mojego rzeźbienia. Kilka dni temu zostałam poproszona o zrobienie obrazka Matki Bożej Różańcowej.Nie chciałam aby była taka szablonowa i tradycyjna. Chciałam przedstawić kobietę otoczoną różańcem i kwiatami róży. Nie wiem jak Wam się spodoba, ja jestem zadowolona z efektu końcowego. Pozdrawiam serdecznie. Dziękuję że zaglądacie tu do mnie :-)
Witajcie kochani.
Dawno mnie nie było ponieważ ostatnio moje dzieciątka bardzo dużo chorują. Poszli do przedszkola i zamiast być w przedszkolu z dziećmi, to non stop coś łapią i siedzą w domu. Szok. zwyczajnie już mi ręce opadają. Ponieważ jestem teraz więcej w domu mogę też w międzyczasie usiąść trochę do tego mojego rzeźbienia. Kilka dni temu zostałam poproszona o zrobienie obrazka Matki Bożej Różańcowej.Nie chciałam aby była taka szablonowa i tradycyjna. Chciałam przedstawić kobietę otoczoną różańcem i kwiatami róży. Nie wiem jak Wam się spodoba, ja jestem zadowolona z efektu końcowego. Pozdrawiam serdecznie. Dziękuję że zaglądacie tu do mnie :-)
Subskrybuj:
Komentarze (Atom)



