niedziela, 23 marca 2014

Witam Was kochani w niedzielne przed południe.

Dzisiejszy post będzie zupełnie inny od wszystkich. Pomyślałam że warto spróbować. Wraz z mężem i naszymi dwoma dzieciątkami poszukujemy czegoś do wynajęcia. Oczywiście w woj.mazowieckim. Myśleliśmy o jakimś domku ewentualnie mieszkanku w granicach do 800zł. Najchętniej nie umeblowanego ponieważ posiadamy własne meble do pokoju oraz do kuchni łącznie z kuchenką i lodówką. Zależy nam również na tym aby było w miarę dobre połączenie(chętnie niedaleko pkp). Gdyby ktoś z Was wiedział o czymś takim gorąco proszę o kontakt. Naprawdę nam bardzo zależy. Jesteśmy spokojną rodzinką, bez nałogów. mój adres mailowy m.blazkiewicz@gmail.com  lub tel. 602295643
 pozdrawiam cieplutko i miłej niedzieli.

czwartek, 13 marca 2014

witajcie kochani
Kilka dni temu dostała zamówienie na wypalaną kartkę imieninową dla księdza od scholi dziecięco-młodzieżowej. Praca już pojechała, mam nadzieję że się spodoba i że będzie miłą, nieco inną pamiątką. Dołączam się również do życzeń i pozdrawiam serdecznie. Miłego dnia






sobota, 22 lutego 2014

witajcie kochani,
ostatnio grawerowałam na szkle obrazek matki z dzieciątkiem. Gdy już skończyłam i po wymianie tła chciałam zapiąć, pękła mi szybka. Zdenerwowałam się trochę, nie powiem że nie ale czasu nie cofnę. Mimo wszystko postanowiłam że się z Wami podzielę efektami tej pracy.


piątek, 14 lutego 2014

Witajcie kochani. Ostatnio całkiem przypadkowo powstał stojak na noże. Wykorzystałam do jego zrobienia 2 butelki po spricie i trochę szklanych kuleczek które gdzieś się przewracały czekając na swoją kolej. Puste butelki zamiast wyrzucić rozcięłam zwykłym lekarskim skalpelem. Następnie malutką buteleczkę wstawiłam w drugą dużą a powierzchnię pomiędzy nimi wypełniłam szklanymi kuleczkami, dzięki czemu stojak stał się stabilny a i efekt dekoracyjny również mi się spodobał. Teraz tylko wystarczyło wstawić noże :-)  Oto efekt końcowy:







a na koniec słoiczek po grzybkach wykorzystałam jako pojemniczek na wykałaczki :-)
pozdrawiam serdecznie


wtorek, 14 stycznia 2014

kartka imieninowa wypalana w drewnie

Witajcie kochani,
chciałabym się z Wami podzielić kolejnym drobiazgiem. Jakiś czas temu zrobiłam na imieniny Barbary taką niewielką kartkę imieninową, jednak nie wykonałam jej z papieru ale wypaliłam w drewnie. ciekawa jestem jak Wam się spodoba taka wersja. Pozdrawiam serdecznie i dziękuję, że jesteście, że znajdujecie chwilkę by tu do mnie zajrzeć :-) buziaczki



piątek, 10 stycznia 2014

                                                             osiemnastkowy koń na szkle 

     witajcie kochani. Ostatnio robiłam konika grawerowanego na szkle dla mojej kochanej siostrzyczki na 18-nastkę. Jak ten czas szybko płynie. Pamiętam jak dopiero co nosiłam ją na rękach, jak uczyła się chodzić a tu już 18-nastka. Dobrze że mam malutkie aniołki w domu to nie mam czasu na myślenie że i ja jestem coraz to starsza i piękniejsza :-) nie obejrzę się jak te moje aniołeczki zaraz powiedzą że już też są dorosłe. Muszę cieszyć się nimi póki pozwalają się kochać i nie wstydzą się przybiec do mamy, przytulić i powiedzieć kocham cię mamo, czasem co kilka  minut :-)
 wracając jednak do konika oto parę jego fotek:


środa, 8 stycznia 2014

      Witajcie kochani w Nowym Roku.
 Ufam, że ten rok będzie pełen niespodzianek, radości, wielu pogodnych dni oraz będziemy mogli naocznie doświadczać spełniających się marzeń. Życzę zarówno Wam jak i sobie abyśmy doświadczali każdego dnia prawdziwej miłości i zdrowia na każdy dzień dla nas samych i naszych najbliższych.

Skoro mowa o zdrowiu, jedno z moich ostatnich dzieł powstało z wdzięczności dla Pani doktor która operowała mojego synka. W ubiegłym roku, szczególnie ostatnie miesiące spędziliśmy w szpitalu. Podobno to nie koniec i czeka nas jeszcze jedna operacja, to i tak już jest dużo lepiej jak było. Chcieliśmy z mężem dać coś od nas, coś zrobionego właśnie z myślą o Pani doktor, tak jak ona będąc na bloku operacyjnym robiła coś z myślą o moim dziecku, aby pomóc mu najlepiej jak potrafi. Początkowo nie wiedziałam co zrobić. Wiedziałam że ma to być w drewnie z brzozy. Zaczęłam oglądać różne obrazki i w reszcie w połączeniu kilku powstał ten jeden. Chciałam zawrzeć w nim motyw kwiatu, kobiety, miłości i przede wszystkim dziecka.

dla bardziej zainteresowanych krótka historia powstawania płaskorzeźby

na początku oczywiście był pomysł i chęci
później wertowanie setek różnych obrazków i zdjęć
wreszcie wybór kilku z których miał powstać jeden, ten o który mi chodziło
teraz bierzemy ołówek do ręki i do dzieła


następnie część rzeźbienia i grawerowania


a teraz wypalanie